Ambicje cesarskiej gwardii ? czy raczej jej prefektów ? wzrastały niepomiernie, aż wypełniły próżnię pozostawioną przez nieudolnych i słabych władców. Efektem dobrowolnego wygnania Tyberiusza na Capri była próba przejęcia rządów przez Sejana, ówczesnego prefekta pretorium. Katastrofalne rządy Kaliguli w latach 37?41 doprowadziły do jego zamordowania i obwołania przez gwardię cesarzem Klaudiusza. Po utracie poparcia pretorianów w 68 roku Neron popełnił samobójstwo. Podczas wojny domowej w latach 68?69 formacja ta odegrała główną rolę w walkach między rywalami o władzę w imperium. W niespokojnych i nieprzewidywalnych okresach gwardia bywała katalizatorem poważnych zmian, działając głównie we własnym interesie, a jej prefekci ? na dobre lub na złe ? urastali do rangi najważniejszych graczy.
Jednym z najważniejszych elementów spuścizny pozostawionej przez gwardię pretoriańską jest ostrzegawczy morał wynikający z jej historii dla każdego przywódcy, który zdobył władzę siłą, niezależnie od tego, jak zręcznie ukrył to za kruczkami prawnymi i jakim sposobem uzyskał powszechną zgodę poddanych. W takich okolicznościach zachowanie władzy zależy zawsze od uśpionej potęgi. August w pełni zrozumiał tę prawidłowość, ale niektórzy jego następcy byli mniej pojętni. Zarozumiali, próżni i samolubni cesarze potrafili obudzić tę potęgę, rozdrażnić ją i zwrócić przeciwko sobie. ?Niepewna wierność? gwardii była towarem rynkowym. Formacja ta okazała się wyjątkowo niebezpieczna ? jej uprzywilejowana pozycja, liczebność i pozycja najbliżej osoby cesarza sprawiały, że pretorianie stali się aroganccy i przekonani o swojej niezwyciężoności. Gwardia pretoriańska niczym uśpiony wulkan zawsze była gotowa eksplodować, jeśli tylko okoliczności na to pozwalały.



