„Opowiadania kołymskie” Warłama Szałamowa to książka, która stanowi kultową już pozycję na temat radzieckich łagrów, a także lekturę obowiązkową dla tych, którzy chcą zrozumieć ich realia oraz wpływ na psychikę ludzką. Jeśli wyobraźnia tych, którzy nie przeżyli łagrów, nie jest w stanie doścignąć doświadczenia tych, którym było to dane, to dzięki tej książce można przynajmniej spróbować dowiedzieć się, czym ono było.
O ile „Archipelag Gułag” Aleksandra Sołżenicyna stanowił raczej kompendium wiedzy i faktograficzny zapis na temat łagrów, o tyle książka Szałamowa skupia się na psychice i emocjach więźniów. Kołyma była największym zespołem obozów pracy przymusowej na północnym wschodzie Związku Radzieckiego. Więźniowie nazywali ten teren „przeklętą wyspą”, a panujące tam bezwzględnie trudne warunki każą zastanowić się nad tym, czy ci, którzy przeżyli, nie doświadczyli cudu. O emocjach więźniów skutego lodem piekła na ziemi nikt nie opowiadał tak jak Warłam Szałamow. Jego książka wnika głęboko w ludzki umysł i zmusza do refleksji.




